• Wpisów:160
  • Średnio co: 22 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 00:56
  • Licznik odwiedzin:14 935 / 3698 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Niestety, obecnie nie mam zupełnie czasu na aktualizację wpisów i zaglądając tu po tak długim czasie miałam w zamiarze likwidację UNTiTLED. Jednak względy sentymentalne mi nie pozwoliły. Później kontynuację...jednak znów szybko się okazało,że nie i ten plan się nie powiedzie. Może kiedyś... nie wiem, wiem jedno- niezwykle miło wspominam czas spędzony przy selekcji utworów, które chciałam zaprezentować i nowych miłości muzycznych podczas szperania w starych. Wszystkie wymiany opinii, te konstruktywne i mniej, prowadzone prywatnie, czy publicznie w komentarzach uważałam za objaw dzielenie ze mną pasji, którą jest muzyka.
Żegnam i być może do usłyszenia:>
UNTiTLED


... bo nie mogłam się pożegnać bezdźwięcznie
 

 
Nie dobrze, nie dobrze... zupełnie nie zauważyłam, jak długo mnie tu nie było- 35 dni.
W sumie nic dziwnego, jak ostatnio nawet nie mam czasu włączyć komputera, a co dopiero i zaktualizować wpis.
Szczerze, nawet pisząc teraz już jestem spóźniona.
Dlatego też bez większych wywodów prezentuję dwóch moich faworytów ostatnich 35 dni jako bonus- utwór, o który moi znajomi często mnie prosili, zatem może i ktoś tego szuka.
Enjoy...
Bat for lashes- Daniel (MtEden Dubstep Remix)

Nneka - Heartbeat (Chase & Status Remix)

Marionette - Expressions Crew
 

 
Krótko.Po prostu 'Nosie' i moje faworyty.
Dzięki@ LilaTequila za przypomnienie i bijąc się w pierś przepraszam za tak późne zaprezentowanie tych panów szerszemu gronu.
Jako pierwszy- "hymn" Mekki(wrocławskiego klubu...byłego:/ )
Noisia - Stigma
Noisia - Concussion
Noisia - My World
  • awatar ....,,.,k: no i dodam tez ze Noisie uważam za klasyk i zespół które zasługuje na brawa :)
  • awatar ....,,.,k: o ktos tu wrzucił moich ulubieńców :D pamiętam jak dzis kiedy kupiłam.. kiedy juz dostałam swój pierwszy vinylm z Nosią ;) cos niesamowitego;) cos niesamowitego tez że Dziewczyna ( Kobieta) interesuje się taką muzyką ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś o dwójce kompozytorów, w których zakochałam się dawno temu, zaś nie tak dawno znów sobie o nich przypomniałam. James Taylor i David Brown tworzą dźwięki oparte na syntetycznych brzmieniach elektronicznych instrumentów- mniej lub bardziej wyraziście zauważalnych. Ich prosta i przejrzysta konstrukcja czaruje. Początki działalności muzyków pod nazwą Swayzak to połowa lat dziewięćdziesiątych. Moje pierwsze zetknięcie z nimi to ich ostatnie wydawnictwo z 2007 roku. Niemniej jednak zarówno starsze utwory jak i te bardziej współczesne słucha się przyjemnie.
Swayzak - Speedboat
Swayzak - Smile and Receive
Swayzak - Make Up Your Mind
Swayzak - State Of Grace
  • awatar ....,,.,k: u mnie brzmienia Oryginal Sin ( nazywam ję hm... miazgą :) uwielbienie i top 10 u mnie na liscie w winpamie (zaskocze Cie) Prodigy- 3 kilos ;) jeden z pierwszych ich utworów. Jesli nie znasz Polecam :) gdy jade w samochodzie do pracy chętnie nastraja mnie na dzien ;)
  • awatar ....,,.,k: widze ze wiele nas łączy ;) w 2008 roku byłam na sylwestrze w Uk na którym grał pendulum ;) to było cos pięknego ;) a co powiesz na Nosie??;)
  • awatar muzungu2: czuję się zaczarowany :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zdobycz- pozycja nr 3.
Dubstep ostatnimi czasy stał się popularniejszy. Niestety na ten prezentowany w stacjach telewizyjnych/ radiowych nie potrafię się połakomić. Zatem wracam do artysty sprawdzonego. Wracam również dlatego, iż udało mi się w końcu uzupełnić swą kolekcję EP'ek o pozycję "Ghost Hardware" (2007) i to dosłownie za grosze...a raczej centy.
Burial to William Bevan, twórca dubstepu z południowego Londynu.
Zdaje mi się, że dużo ludzi go zna, choć nie wiedzą kim jest- zna jego słynny utwór, który wstawiam poniżej.
Sprawdźcie sami:
Burial- Archangel

Burial - Broken Home

Burial - Untrue
  • awatar bessęsu: Dziwnie, ale nie jestem w stanie stwierdzić, czy mi sie podoba, czy nie... A i nie znałam tego akurat :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dziś- z braku czasu wpis będzie krótki ale soczysty.

Za beatboxem nie przepadam, choć według mnie beatbox interesujący jest, zwłaszcza gdy natrafia się na artystów pokroju Kila Kella.
Talent prezentowanej dziś osoby zdecydowanie można uznać za niezwykle interesujący.
Człowiek o pseudonimie Dub FX zawładnął mą świadomością muzyczną utworem z akompaniamentem mego chyba najukochańszego instrumentu- saksofonu. Australijczyk nagrywa na żywo tworzone wokalem dźwięki na urządzenie zwane loop station i potem odpowiednio odtwarza i przetwarza, co daje kompletny utwór.
Jak to robi?
Otóż tak:
A teraz o czym mowa:
Beatbox Dub FX feat. Woodnote
  • awatar TinTin: totalny odjazd
  • awatar bessęsu: Spóźniłam się przez to rano do szkoły, ale musiałam obejrzeć do końca ;) A z reguły tez nie lubię beatboksu, plują tam i ślinią się, w ogóle fe.
  • awatar gorzka żołądkowa: ten pan (w towarzystwie dziewczyny i saksofonisty) rozpier...lił woodstock w tym roku...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wielu słyszało bądź usłyszy jeszcze o Kylie Minogue. Jeśli kogoś ominie okazja aby posiąść wiedzę na temat wydawnictw tej wokalistki... kiedyś uważałabym, że niewiele straci. No właśnie! Niewiele to wcale nie jest nic. Kylie do pewnego momentu kojarzyła mi się z chwytliwymi utworami, których me ucho nie było w stanie tolerować. To pewnie nigdy się nie zmieni, jednak ostatnio doszukałam się utworu, który totalnie mnie zaskoczył, wręcz powalił. Nie wiem, czy wynika to z nagłego przebłysku...może nie geniuszu, ale niebanalnej estetyki muzycznej, czy przypadku, a może mego nawrócenia? Według mnie ostatnie odpada- w poszukiwaniu innych niespodzianek od Australijki nie natknęłam się na nic o podobnym efekcie rażenia.

Kylie przez krytyków rzadko była doceniana, ale słuchaczy – jak najbardziej. A w muzyce pop przecież o to właśnie chodzi.
Ja ją doceniam za tak długi staż na rynku muzycznym i za utwór,który stał się bodźcem do tego wpisu.
Kylie Minogue- Confide in me

Ten utwór doczekał się kilku coverów i remixów.
Prezentuję dwa, według mnie najlepsze (moim faworytem jest zdecydowanie ta bardziej stonowana wersja):
Kylie Minogue - Confide In Me (The Truth Mix)
Angtoria - Confide in me
 

 
Pozycja nr 3.
"Music For Summer": cz1.Chillout For Summer, cz2.Nu-Soul For Summer.
Jestem ogromną zwolenniczką takich wydawnictw. Zawsze, jeśli się nie pokocha całej płyty(bo to rzadkość jest) można odnaleźć kilku ciekawych artystów.
Album wydany przez Warner Music Poland mile mnie zaskoczył, bo w 80% są tam smakołyki, pozostałe 20% uznam za irrelewantne.
Oto przykładowe zestawienie propozycji tejże kompilacji:
Jazzistics feat Karen Souza- Personal Jesus
Gabin ft Dee Dee Bridgewater - Into My Soul
Jamie Lidell- Green Light
Kinny & Horne - Why Me
Leela James- Music
  • awatar Mid-century modern: Hi there.Dziekuje za odwiedziny na moim blogu.Dzieki temu poznalem interesujaca muzyke ktora "turn me on"..waw!! Jeszcze raz Dziekuje!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pozycja nr 2- Belleruche "Turntable Soul Music”


Belleruche znałam i pożądałam od dawna. A teraz mam i to w wersji winylowej!
Jako fanka elektroniki szeroko pojętej najbardziej uwielbiam odświeżanie starych, wysłużonych utworów szczyptą elektroniki. Z Belleruche jest inaczej.
Oni nie odświeżają starych wydawnictw, lecz podstarzają nowe.
Blues, soul, groove i elektronika z głosem Kathrin deBoer generują bardzo miłe dla ucha dźwięki.
Belleruche - Northern Girls („Turntable Soul Music”)
Belleruche - Scratch my Soul ("The Express"
Belleruche- Minor swing („Turntable Soul Music”)
 

 
Dziś postanowiłam wspomnieć o autorze ostatniej mej zdobyczy, zatem ladies and gentlemen: Wax Taylor i jego pomysły muzyczne.

Tego muzyka charakteryzuje ciekawa (na obecnym poziomie rozwojowym) mieszanka stylów. Na płycie można doszukać brzmień spod znaku trip-hopu i hip-hopu- gatunków niegdyś naturalnie powiązanych, obecnie zupełnie odmiennych, gdzie nie powinniśmy się doszukiwać paralelizmu kodu graficznego z kodem fonetycznym, mianowicie podobne nazewnictwo nie do końca odpowiada analogii w ogólnej stylistyce melodycznej.
W gruncie rzeczy trip-hop w niemałej mierze się wywodzi z hip-hopu, co jeszcze można zauważyć u takiego artysty jak Tricky, jednak obecnie tendencja rozwojowa skłania się w znacznej mierze ku elektronice co z kolei z hip- hopem już niewiele ma wspólnego.
Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ Wax Tailor na swym ostatnim krążku próbuje sprowadzić te dwa gatunki na wspólny tor.
Do tego zadania wyznaczył po jednej stronie Speech Defect- hip-hopową formację ze Szwecji oraz ASM(A State Of Mind)- szescioosobowy hiphopowy kolektyw zrzeszajacy muzyków z Wielkiej Brytanii. Ich sprecyzowana wizja hip hopu, kłuci sie z jego wspólczesnym obrazem,czego przejawem jest zastosowanie w stałym składzie żywych instrumentów (flet poprzeczny, wiolonczela) i zdecydowanie oldschool’owe podejście do brzmienia.Po drugie zaś stronie- niebanalna Charlotte Savary- francuska piosenkarka o hipnotyzującym głosie oraz folkowa Ali Harter pochodzącą z Oklahomy.

"In the mood for life"- o tym krążku mowa. Polecam!
WAX TAILOR - Say Yes (feat ASM)
WAX TAILOR- Go Without Me (feat Charlotte Savary)
WAX TAILOR- This Train (feat voice & Ali Harter)
WAX TAILOR- Fireflies (feat. Charlotte Savary & Mattic)
Więcej na: www.waxtailor.com w rubryce "sound".
  • awatar TinTin: ...a Tales of forgotten melodies to moj ulibiony album ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ostatnio czułam się jak poszukiwacz skarbów. Właśnie wróciłam z akcji "eurotrip po sąsiedzku", czyli podróży ze znajomymi po krajach graniczących.
Dlaczego jak poszukiwacz skarbów?
Zamiast zwiedzać zabytki z resztą, ja zwiedzałam wszelkie sklepy, targi tudzież inne miejsca, gdzie mogłam wyszukać jakieś nowe kąski. Co najzabawniejsze większość z moich zdobyczy pochodzi z Niemiec i stanowi uzupełnienie kolekcji albumów po wręcz śmiesznych cenach albo winyle, których nie udało mi się spotkać w Polsce ^_^sweet
Ale o tym później, kiedy nakarmię swój apetyt zwany ciekawością, bo zdarzyło mi się kupić w ciemno

Jak na razie Dj Shadow.Przeze mnie uwielbiany.
Dla tych, co nie znają- polecam!
Dla reszty- delektujcie się
Le voilà!
DJ Shadow - Midnight In A Perfect World
DJ Shadow - You Can't Go Home Again
DJ Shadow - Organ Donor
Właśnie uświadomiłam sobie coś dziwnego...
Do tej pory nawet nie wspomniałam o tym świetnym muzyku, nawet podczas tematu UNKLE, formacji z którą współpracował przy albumie „Psynce Fiction”. Tym dziwniejsze, ponieważ DJ Shadow obok Kid Koala jest moim ulubieńcem. Ale o nich nie teraz- należy im się dłuższa wzmianka.

Zatem dodam:
Kid Koala - Skanky Panky
  • awatar TinTin: :-)
  • awatar bessęsu: Posłucham jak będę mieć trochę czasu. Nie wiem, jak się kształtuje twórczość DJ Shadow, ale jedną piosenkę znam, i uwielbiam - Six Days.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czuję potężny niedosyt muzycznych uniesień i nowych fascynacji. Zamiast zachwycać się innowacyjnymi wydawnictwami dopiero raczkujących zespołów cały czas odgrzebuję wysłużone krążki artystów sprawdzonych.
Nie wiem, czy to ja tracę węch i nie powalają mnie pseudo-rockowe grupy, których twórczość wrzucana jest do wora spod gatunku "indie".
Mam wrażenie, że obecnie wszystko, co ma w brzmieniu odrobinę elektroniki i gitarowych wstawek określane jest tym mianem.
Ale nie ważne, gdyby tylko byłoby na czym zawiesić ucho na dłużej niż 2 utwory względnie przystępne. Bez zachwytu, bez fascynacji, bez zaciekawienia. Ostatnio codziennie przeszukiwałam portale muzyczne polskie, zagraniczne, znane i zupełnie nieznane szerszemu gronu. Przesłuchałam podsyłane mi pomysły i płyty. A ciężko jest coś recenzować, kiedy znudzenie przychodzi po odsłuchaniu pierwszych 60 sekund utworu.

Zatem jeśli ktoś z przeglądających me wpisy odnalazł ostatnio coś ciekawego i wartego uwagi- proszę o wzmiankę

Jak na razie "odgrzebana" Bertine Axeliane Robberstad Zetlitz aka Bertine Zetlitz oferująca całkiem przyjemne kompilacje dźwiękowe:

Bertine Zetlitz - Twisted Little Star
Bertine Zetlitz - Ah Ah
 

 
Bardzo mi brakowało ostatnio prostych, łatwo wpadających w ucho dźwięków, pewnego impulsu wywołującego syndrom "podtupywania".
I wtedy przypomniał mi się zespół z działu: do przesłuchania.
Przesłuchałam i kilka utworów przyciągnęło mą uwagę.
Mowa o Sneaky Sound System. Zespół swój pierwszy studyjny album wydał w 2006 roku, jednak uformował się już w 2001r. Obecnie w skład wchodzą: Black Angus (Angus McDonald),MC Double D (Daimon Downey),Connie Mitchell, Donnie Sloan i Shaun Sibbes.
Tworzą oni muzykę z pogranicza dance i electroclash. Sympatyczne, mało wyrafinowane dźwięki idealnie spełniają swe przeznaczenie, czyli po prostu rozrywkę:>
Sneaky Sound System - 16
Sneaky Sound System - When We Were Young
  • awatar UNTiTLED: Zabawne, bo najpierw wrzuciłam wersję bez teledysku, ale nie wyświetlała się, więc przypadkiem odnalazłam zastępczą wersję- z klipem :)
  • awatar bessęsu: Druga piosenka bardzo mi się podoba, no, może refren trochę mniej niż zwrotka. I świetny teledysk! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ostatnio zupełnie nie miałam czasu zaglądnąć tutaj i suma sumarum zaczęłam się zastanawiać jaki jest sens podtrzymywania przy "życiu" tego bloga.
Sens odnalazłam w momencie braku bezpośredniego dostępu do swoich płyt- tu zamieściłam znaczną część ulubionych utworów, w dodatku otagowanych, więc łatwiej mi jest cokolwiek znaleźć:>
W takim razie kontynuuję swą wirtualną działalność muzyczną.
 

 
W pamięci.
  • awatar Nibylandia: michael w pamieci zawsze byl i bedzie
  • awatar Gość: Jestem K** w traumie.
  • awatar Gość: [*]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›